Kanały:
Wpisy
Komentarze

Zbyt wiele jest publikacji na temat Katynia by tutaj pisać słowa wartościowe o obu naszych tragediach narodowych, niemniej jednak chciałbym unaocznić, że miejsce to było ważne w historii wczesnej Rusi.

Najprawdopodobniej to właśnie w pobliżu Katynia i Gniazdowa miało miejsce obozowanie uczestników wypraw wareskich / ruskich przed wyruszeniem na południe wodami Dniepru. To tu obozowali nim ich łodzie wypełniło greckie złoto! Czyli, to właśnie stąd pochodzi nazwa miejscowości odwołująca się do staroruskiego słowa kat, katun (obóz, obozowisko). Inna hipoteza wskazuje na miejsce przetaczania łodzi wareskich / ruskich z Łowatu (lub Dźwiny) do Dniepru (katat, katit – przetaczać).

Mamy zatem do czynienia z miejscem spinającym szlak wodny “od Waregów do Greków”.

Na wschód od Katynia, w pobliżu Gniazdowa, na odcinku 5 km na prawym brzegu Dniepru znajduje się pas kilku tysięcy kurhanów oraz dwa grodiszcza. Kurhany i grodiszcze datowane są na IX-X w. n.e.

Największe z nich sięgają kilku metrów wysokości i do 30 metrów obwodu.

Cóż, elita spoczywa w tych okolicach nie tylko od połowy XX w…

BOLSHOIE SPASIBA DRUZJA!!!

I wyszła wszystka Ruś!

Wyszła w pole cała Ruś

Bez komentarza:

bk...

Airsoft – w ruskim wydaniu

Trochę czasu minęło od kiedy natknałem się na witryny internetowe pośwęcone zabawie ASG, a dziś posiadam już własnę replikę AKS-74, mundur Specnazu w kamuflażu izłom oraz kamizelkę taktyczną (niestety wzór nie jest rosyjski, ale z czasem zmienię ją na Smersza lub Nerpę). Szybko sprawy się potoczyły, zaskakująco szybko.

Muszę stwierdzić, że stylizacja na oddziały rosyjskiego Specnazu jest wyjątkowo elitarna. Wyposażenie jest trudno dostępne, a ceny są wysokie. Zwykły mundor Gorka-2 jest o 70% droższy od munduru chłopców Wuja Sama.

Ale jaka frajda towarzyszy tej stylizacji!

12

Airsoft – ASG – “Ruskie”

Zafascynowała mnie zabawa podobna do Paintball, ale bardziej realistyczna bo w dłoniach można trzymać replikę radzieckiego SWD (СВД – Снайперская винтовка Драгунова), mniam !!!

56

Airsoft to zabawa o zbliżonych zasadach do paintballu. Jednak zasadniczą różnicą miedzy airsoftem a paintballem jest fakt, że w airsofcie większy nacisk stawia się na realizm. W miarę możliwości używa się umundurowania i wyposażenia stosowanego przez wybrane jednostki (które chce się odzwierciedlać) a szeroka gama karabinków wygląda prawie identycznie jak broń ostra.

Najczęściej używane karabinki w airsofcie to tzw. Karabinki elektryczne. Napęd pneumatyczny, który napędza pocisk w karabinkach elektrycznych, uzyskuje się dzięki mechanizmowi, który połączony jest z zestawem cylindra. Głównym elementem odpowiadającym za prędkość wylotową kulki jest sprężyna, która wprowadza w ruch tłok odpowiadający za zgromadzenie powietrza w cylindrze. Tłok zaś naciągany jest poprzez zestaw zębatek, które połączone są z silnikiem zasilanym odpowiednią baterią.

Manewry czy prostsze strzelanki nie mają formy zawodów. Są to bardziej scenariusze o charakterze militarnym pozwalające wczuć się w klimat i uwolnić nie co adrenaliny.

(za: http://www.asgshop.pl/dla_rozrywki.php)

dragunov


Ruskie Woje!

Fantastyczne zdjęcie:

big33247

Rusichi: Total War

Polecam fantastyczną modyfikację dla Medieval II Total War – Rusichi TW (Русичи – to staroruskie sformułowanie można przetłumaczyć, jako “Synowie Ruskiej Ziemi”).

Jeśli chcecie poczuć powiew bryzy znad Dniepru, to musicie zagrać w Rusichi!

http://www.twcenter.net/forums/showthread.php?t=187774

Przystępując do gry mamy do wyboru sprawowanie rządów nad jednym z trzech dostępnych księstw ruskich:

  • Rusią Kijowską
  • Republiką Nowogrodzką
  • Księstwem Włodzimiersko-Suzdalskim

Rozgrywka rozpoczyna się w 1157 roku.

Mając do dyspozycji wojów ruskich oraz narzędzia terroru (ściąganie potwornie wysokich podatków), jak i możliwości handlowe; jako nowy Wieki Książe musimy doprowadzić do zjednoczenia ziemi ruskiej! Epickie bitwy, intrygi i oddech grozy ze strony dzikich koczowników będą towarzyszyły nam aż do zwycięstwa,.. bądź hańby i rozgrabienia ziem naszego Księstwa.

Poczujcie ruską ziemię pod stopami, niech towarzyszy Wam krzyk jastrzębia. Podnieście miecz i zepnijcie swego rumaka ostrogami. Oto nadszedł Wasz czas. Oby Ruś czciła Wszą chwałę po wieki!

Sława bohaterom!

rusichitw

Nawet na YouTube można znaleźć interesujące treści dotyczące historii Rusi Kijowskie. Poniżej ciekawie zrealizowany pierwszy odcinek serii “История Государства Российского” traktujący o Ruryku:

Seria bazuje na potężnym dziele “Historia Państwa Rosyjskiego” Nikołaja Karamzina – pisarza i historyka (1766-1826).

Kolebka Rusi – Wirtualny zwiad

Wczorajszy wieczór był dla mnie wielkim doświadczeniem. Piękno i potęga dzikiej północy Rusi wywarły na mnie wrażenie nieporównywalne do niczego, co wcześniej widziałem z wirtualnego nieba…

Wszystko zaczęło się na wojskowym lotnisku oddalonym od Leningradu o niespełna 15km. Była godzina 5.55 czasu lokalnego. Niedopita herbata, do połowy zjedzona kromka czerstwego chleba, przykryta plastrem żółtego sera, pozostały jeszcze nie uprzątnięte w kantynie, gdy powolnym krokiem zmierzałem przez płytę lotniska do hangaru. Słońce leniwie rozciągnięte nad horyzontem dokuczało zmęczonym oczom. Pofałdowana blacha hangaru okrywała smukłą sylwetkę mego Jaka 3. Poczciwa maszyna. Znamy się od kilku miesięcy. Nasz pierwszy raz niemal nie skończył się centralnym zderzeniem z maszyną Fw-190 Luftwaffe. Szczęśliwie ”adolfik” był się rozerwał na tysiące drobnych odłamków na około 40m przed nosem mojej maszyny. Nie łatwo o takie zwycięstwo nad FW, którego odporność na ostrzał urosła do rangi legendy. Jednak, tym razem - seria radzieckich pocisków, kaliber 20mm, poskromiła złowrogą kreaturę.

Stary, poczciwy Jakowlew. Siergiej kiwnięciem głowy daje znać, że wszystko w porządku. Wciskam “kontakt” i maszyna zaczyna nerwowo wibrować, hangar wypełnia ryk silnika i znajomy zapach spalin. Otwierane drzwi hangaru niemiłosierni zgrzytają pod wpływem szorowania po nierównej metalowej szynie. Manetka delikatnie w przód i “Olga” sprawnie wytacza się przed hangar. Za mną już pędzi Władimir w swojej maszynie.

Do kabiny wdziera się ostre powietrze. Mgła jeszcze otula zieleń soczystych traw wzdłuż betonowego pasa. Zwisającą rękę, w oczekiwaniu na pozwolenie do startu, przesuwam bez celu po wilgotnej blasze tuż pod prowadnicą owiewki. Chłód zaległ na metalowych elementach kabiny. Jest pozwolenie. Manetka do oporu. Władimir czyni to samo, i z hukiem pędzimy po pasie w stronę wschodzącego słońca.

Maszyna pnie się w górę, przed moimi oczyma otwiera się bezkresna Ruś. Przechylam maszynę delikatnie na lewe skrzydło. Władimir jest tuż za mną, po mojej prawej stronie. Cały czas wznosimy się. Mgła, trawa, beton, ludzie…, wszystko zostaje w dole. Wznosimy się powoli, nie ma potrzeby by rezygnować z widoku otwierającego się przede mną.

Głęboka zieleń lasów popękana licznymi korytami strumieni otula nieliczne, już żółknące pola. Ludzi nie widzę. Tylko ziemia – Ruska Ziemia. Atmosfera jest niesposobna do opisania. Maszyna Władimira bucha niebieskimi płomieniami z rur wydechowych. Huk silnika, warkot tnącego powietrze śmigła i trzaski w hełmofonie – to wszystko co słyszę. I nie mam ochoty na więcej.

Pędzimy na wschód. Miasto noszące imię Wodza zostało kilkadziesiąt kilometrów za naszymi ogonami. Teraz mknę wzrokiem po delikatnym brzegu Ładogi. Ślizgam się w powietrzu jak delfin wzdłuż bałwanów spienionej wody, ledwo widocznych z tego pułapu. Jej granat rozbłyskuje promieniami wschodzącego słońca, które pomarańczową poświatą pokrywa wszystko na swej drodze. Lecimy wzdłuż południowego brzegu jeziora. Z mojej perspektywy nie mogę dojrzeć północnego brzegu, to jakby ocean słodkich wód rozerwał ziemię pod mymi skrzydłami.

Po 25 minutach od przekroczenia miejsca, w którym początek bierze Newa, zbliżamy się do szerokiej delty Wołchowa. Dalej polecimy jego korytem. Jeszcze chwila, dosłownie kilka minut dzieli nas od grodu zajętego przez Ruryka – Starej Ładogi. Obniżamy lot. Wystarczy delikatne zejście w dół i w prawo by po chwili moja maszyna podrywała wodę za ogonem. Jestem kilka metrów na rzeką. Brzegi otacza mroczny, pierwotny las. Teraz stanowi dla mnie brunatną ścianę. … CDN.

….

Starsze pozycje »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.